środa, 26 stycznia 2011

dziecko demolka

dziecko demolka
mama krejzolka
kolejny etap rozwoju potworka
jest ketchup na ścianie
czyli była kiełbaska na pierwsze śniadanie
długopis to dziecka miłośc wielka
bohomazy w przedpokoju prawdziwa rewelka
tusz i pieczątkowanie
to młodej prawdziwe wyzwanie
a mama wariatka ze szmatką nieustannie
ściera i szoruje wszystko co popadnie
ratuje co się da
póki siłę jeszcza ma;-)

czwartek, 20 stycznia 2011

platynowa myśl

kiedy patrzę na Zuzę opiekującą się swoim misiem, widzę kopię wszytskich rzeczy, które wykonuje, mówię w stosunku do niej. Dzieci są kopia swoich rodziców. Możemy się w nich przeglądać jak w zwierciadle. Naprawdę , to działa.
Jakże pięknie połączyły się nasze geny, mamy i taty, że mamy takie cudne, prywatne zwierciadło, jesus....;-)))

środa, 19 stycznia 2011

a fe!ferie

ambiwalencja- trudne słowo. Towarzysz mi od momentu podjęcia mojej decyzji o spędzenia czasu ferii ze swoją córką. Myślałam, że pomysł przedni, że będziemy się super bawiły. I skłąmałabym, gdybym powiedziała , że tak jest! Teraz nie moge się wycofać i poddać sama przed sobą. Ale fakty są takie: padam, moje dziecko mnie katuje! Wniosek: gdzieś popełniłam błąd, że jest tak, a nie inaczej albo po prostu matki są skazane na takie cierpienia za to, że nie urodziły się mężczyznami. Tfu.
Rano. zuza wstaje i krzyczy : do mamusi. miłe nie powiem, ale tylko do momentu, kiedy nie każe mi wstać i isć się bawić "do pokoiku" bo sama nie da rady. W ogóle coś takiego jest, że Zuza nie dopuszcza, żebym w ciągu dnia się położyła lub nawet siedziała w pozycji półleżącej. Dlaczego?
Przed południe. Mama musi, bo wcale nie chce gotować. Zuza oczywiście tego nie chce i co chwilę wymyśla, co by jej tu podać albo gdzie chciałaby się znaleźć. OCzywiście nie sama tylko "z mamą".
Po południe. szczyt krzyku sięga zenitu. Degustacja mamy jeszcze wyżej, a nuda to już w ogóle jest gdzieś pod chmurami. Więc szukamy, wysmyślamy gdzie by się tu udać. Czas na ubieranie. I tu rozgrywa się horror. Czekam aż sąsiedzi zadzwonią po jakieś służby, bo krzyk wydawany przez Zuzę w momencie ubierania, albo raczej próby ubrania jej czapek, szalików, kurtek jest nie do opisania.
A na domiar złego dziś się dowiedziałam, że od 1 lutego znika Cbeebies, a ja dopiero teraz odkryłam, że możemy oglądać wszystkie bajki tylko po angielsku. Jedyny pozytyw jest taki, że ferie kończą się 30 stycznia, więc Zuza będzie w żłobku.
Żarty żartami- fajnie że jest wolne, a narzekać zawsze na coś trzeba. A czas spędzony z córką bezcenny, za herbatki uspokajające mama zapłaci kartą;-)

sobota, 15 stycznia 2011

mak-owa panienka

cytat " Żądamy ekspertyz psychologicznych ofiar katastroy smoleńskiej"Dla mnie to fenomen jak można zrobić ekspertyzę psychologiczną trupa!!!Świat poczynił wielki krok naprzód. Tylko partia "Polska jest najważniejsza" mogła wysunąć taki postulat, aby udowodnić, że "Polska jest najśmieszniejsza".
Przejmowałam się, żyłam, autentycznie tą katastrofą. Dziś jednak widzę, że głupota żyjących jest tak wielka, że rzeczywiście trzeba najeść się dużo mak-u, żeby opowiadać takie bzdury. Chyba trzeba mi się ubrać po trochę mak-u do sklepu, żeby coś zrozumieć.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

tak ot

małymi krokami powraca do mnie kobiecość, a odchodzi "matkowanie". Kupiłam sobie pierwszy raz od dłuższego czasu sukienkę, nie z konieczności, nie w pośpiechu, tylko po prostu z czystej fanaberii. Jak za dawnych lat...
Dziecko odebrałam ze żłobka późno, choć zajęcia kończyłam wcześnie. Idziemy w stronę "ja", odchodząc trochę od "ona", poszukując równowagi na "my".

sobota, 8 stycznia 2011

prze-języczenie

Tło.
Od dwóch godzin staram się uśpić Opuncję. Opowiedziałam już 10 bajek w wersjach autorskich, Zuza była już w łóżku, w łóżeczku z misiem, z Elephantem z poduszką i bez niej.
Dramat.
Zuza krzyczy: "Niedobra mama, niedobra mama, niedobra mama. Nie wolno bić dzieci. Zuzia płakała dzisiaj. MAMA JEST GŁUPIA!!!!"
Autebtycznie to jest cytata bez przeryswoania.
Pierwsza zniewaga z ust własnej corki. Trcohe wcześnie...chyba, chociaż z drugiej strony pora późna;-)
PS. Tata wcześniej próbował rozbawaić Zuzę na co mu odpowiedziała" Adam przestań. zgłupiałeś ty!"
Czyli w znieważaniu mamy 1:1;-)

poniedziałek, 3 stycznia 2011

starsze

o rok, ale wcale ne mądrzejsze nawet o minutę. Witamy w 2011 roku!!Myślą przewodnią niech będzie hasło, że wszystkie dzieci są wspaniałe, ale moje jest najwspanialsze (przynajmniej dla mnie);-)Udowodniło to moje dziecko podczas minionych dni.Język daje olbrzymie możliwości i słuchanie zuzy, obserwowanie jej poznawania świata przez język jest czymś megazabwnym i fascynującym i przyznaję, że byłabym w stanie wziąć teraz kolejny rok urlopu, a dla mnie to duże wyrzeczenie. Moja fascynajcja jednak moją córką jest tak olbrzymia na dzień dzieisjzy i tym jak poznaje świat, że mogłabym z nią siedzieć... nawet w domu.
" Dalej dalej seniorita", czyli hymn naszego Sylwestra.
Adam Małysz- bohater Opuncji i wszyscy narciarze na stoku.
Nie tym tonem- czyli Lut, Zuza i palec wskazujący .