niedziela, 20 kwietnia 2014

wielka moc

wielkanocną porą jest w nas i w was i obyście o tym nie zapominali. Jak zwykle wesołości życzy rodzina R.


a cztery lata temu było tak

wtorek, 15 kwietnia 2014

gdzie się można schować?

pomysłowość mojego starszego dziecka w ostatnich dniach przechodzi wszelkie granice.
Najpier doniesiono mi w przedszkolu, że włożyła głowę do piekarnika w zabawkowej (na szczęście tym razem) kuchni. I głowy się wyjąc nie dało, ale podobno ukochany Patryk : otoczył ją opieką i ciągnął i ciągnął za nogi, a  ta głowa wyjść nie chciała ( to relacja Zu). Z ust pani było to bardziej traumatyczne przeżycie, przynajmniej dla pani. Na wszystkich szczęście głowa wylazła.
Jednak to nie było widać żadne doświadczenie negatywne dla Zu, bo już dwa dni później starała się wejść na telewizor u babci i znów na ostatni moment weszła babcia i na szczęście, że nie poleciał i nie przygniótł naszych 15 kilo.
A na domiar złego wczoraj wlazła do szafy w swoim pokoju i zamknęła się tam. Po chwili usłyszałam jakieś wołanie zza światów, a to był tylko głos mojego dziecka z szafy, że mam jej szukać. Nie wspomnę już o tym, że ten bałagan w  tej szafie jest robiony systematycznie kilka razy dziennie, bo córka się przebiera we własne wymyślone kreacje.
Ja myślałam, że to będzie coraz lepiej, a tu normalnie apogeum jej dziczy rośnie z dnia na dzień.


środa, 9 kwietnia 2014

i love my bike

Miłość jego jest jedna i niezmienna. Jeździ wszędzie i zawsze. Piszczy na widok każdego roweru lub motoru. Kask musi być zawsze i obowiązkowo.

piątek, 4 kwietnia 2014

bezcenna męskość

ubieram rano buty na obcasie, a rzadko takie wkładam, choć postanawiam to systematycznie zmieniać, ale nie o tym mowa.
Do rzeczy: ubieram rano te buty, na obcasie. Na co mój syn jedyny z podekscytowania wręcz piszczy i krzyczy : ŁAŁ!ŁAŁ!!ŁAŁ!!
I tak prze około minutę.

Był to widok bezcenny. Jak na facetów od urodzenia wręcz można powiedzieć głupia szpilka działa. Oj proste to są "mechanizmy", proste;-)
A no i fajnie, że mam takiego prywatnego wielbiciela, bo cały dzień lżej mi się tymi obcasami stukało;-)

Żeby nie było: Zuza poprosiła, ze jak już wyrosnę z tych butów, to żebym jej przkekazała;-))Obiecałam, że jej je zostawię.