wtorek, 29 maja 2012

gry rodzinne

Proszę Państwa gramy. Na początek "domino rocznikowe". Popchnij pierwszy klocek, a pójdzie jak z płatka...2009, 2010, 2011, 2012....(od lewej)
A teraz "piotruś rodzicielski", dopasuj parami. Istnieje kilka możliwości połączenia w pary.



















niedziela, 27 maja 2012

;-)

Koleżanka taty do Zuzy: a jak się Zuza dogadujesz z bratem?
Zuza patrzy z konsternacja i odpowiada: Przecież on nie umie mówić!!

Oj, koleżanko nie przemyślałaś pytania;-)

wtorek, 22 maja 2012

niezmienne zmiany

podjęłam decyzję, że blog pozstanie dalej zuzowy, bo to ona była jego inspiracją i niech tak pozostanie. Dołączył do naszego teamu facet- Antek. I będzie też o nim, ale bohaterką pozostanie Zuza, która zmieniła swoja rolę na starszą siostrę, narazie idzie jej nienajgorzej, gorzej ze mna, bo czuje nieustający wyrzut sumienia, że nie mam dla niej czasu, ale wiem od doświadczonych, że to mija, więc tej mysli się trzymajmy.
Co do zmian, to śa kosmetyczne, troche rozjaśnione, bo w końcu lato na horyzoncie i w sumie tyle. Drobne zmiany w opisach, ale to już sami poszukajcie gdzie.

czwartek, 10 maja 2012

syndrom gniazda

zbliża się "pęknięcie" wielkimi krokami. Po całociążowej niechęci do garów i do samego jedzenia też jakoś nie bardzo, dziś natchnęło mnie na wielkie gotowanie, czyli typowy objaw syndromu gniazda, zapowiadającego "pęk".
Młode ziemniaki polane masłem i obsypane koperkiem,
łosoś z cytrynową nutą z folii
sałata z rukolą i własnoręcznie smażonymi grzankami

I muszę przyznać, że nawet kucharce smakowało, a rzadko kucharce aż tak smakuje, żeby brała sobie dokładkę;-)
Czyli gotowa do pęknięcia;-)

niedziela, 6 maja 2012

podejście

najważniejsze, żeby je mieć. Żeby próbować, starać się zrozumieć swoje dziecko i zacząć do niego mówić jego językiem, a wtedy opieka nad nim staje się łatwiejsza, bo macie nawiązaną nić porozumienia.
Tata nie ma z tym problemu. Klony dogadują się znakomicie, odnajdują się w swojej obecności, podzielają swoje pasje. Opieka taty nad córką wyprowadza mamę z równowagi ( i nie chodzi tu bynajmniej o załączony obrazek, generalnie na wszystko mają czas, jest 23, a dziecko, oczywiście ku swojej uciesze biega nie umyte, nie nakarmione i  w ogóle nieobrobione, a tata ogląda film), natomiast sama córka z owej opieki i z tego "bezczasowego, bezrutynowego" podejścia jest bardzo szczęśliwa.
W tym wszystkim dochodzi jeszcze jedno. Jak widać, na łóżku nie ma już miejsca, dla mamy, a tym bardziej dla mamy- słonia (jeszcze), więc moja irytacja tylko narasta, bo ja gdzie mam się podziać? Pytam się gdzie? Na co Zuza odsuwa się o centymetr i mówi: no chodź tu będzie fajnie, nie bój się bajki, pooglądaj ze mną.
No niestety moje podejście wsunięcia się na łóżko, nie udało się, okazało się, że jednak jest za małe na naszą czwórkę i dwa laptopy. Został mi tylko "mój kawałek podłogi"(dosłownie).


środa, 2 maja 2012

mąż

oto mój zięć. Jake- wymarzony mąż Zuzy, zostało to nam oznajmione wczoraj, a dziś doszło, że będą mieli "dzieciątko", na szczęście powiedziała, że będzie podobne do niej;-)