poniedziałek, 26 grudnia 2011

tradycyjnie

pojedliśmy,obżarliśmy sie- tym razem częściowo na koszt Amelii M. Ponarzekaliśmy, też tradycyjnie, "że o nie zaraz pęknę, o nie, ale jestem najedzony/a", czyli typowe polskie, tradycyjne święta dobiegły końca, następne w kwietniu, więc niedługo, jakoś przeżyjemy;-) a jutro, będzie- no właśnie- futro.


wtorek, 20 grudnia 2011

gra w chowanego

od kiedy zuza ma swoje nowe, |"dorosłe łóżko", nasze ( czytaj mamy i taty) uległo diamterlanej zmianie. Przez pierwsze dni tata wyrywał się jak oparzony słysząc każde skrzypnięcie i obawiając się, że młoda spadnie. Mama dostawała zawału, bo gwałtowność taty była taka jakby to był co najmniej zamach bombowy! Jak już przyzwyczailiśmy się do tego, że Zuza czasami spada, ale nic się jej nie dzieje i tata przestawał wykonywać te gwałtowne ruchy to zaczęliśmy odnajdywać Zuzę w różnych miejscach. I tak czasami śpi na stojąco, opierając tylko głowę na łóżku, czasami przychodzi w nocy do nas i nagle rano znajdujemy ja w sowich nogach lub na twarzy, głównie mamy. Czasami zuza znajduje się pod swoim łóżkiem, a czasami znajdujemy ją na podłodze w innej części pokoju ( tak na przykład było dzisiaj). I właśnie też dziś zaczęliśmy się zastanawiać nad wszczepieniu młodej jakiegoś chipa, bo jak zacznie migrować poza pokój to łatwiej byłoby nam ją znaleźć;-)

czwartek, 15 grudnia 2011

kimże ty właściwie jesteś?

odrzekł wzgardliwie gąsienica. To mój ulubiony cytaty z Alicji w Krainie Czarów, który swoja filozoficzną głębią doskonale pasuje do dzisiejszych rozważań Zuzy.
Rano Zuza mówi: Jak będę dużym chłopcem to też będę miała taki traktor.
Starałam się wytłumaczyć, że przecież nie będzie duży chłopcem, efekt: No przecież będę. Odpuściłam.
Po południu rozmawiamy z Antkiem w brzuchu. Zuza: Jak już będziesz taką dużą dziewczyną jak ja to będziemy się bawić Antek.
Znów podjęłam próbę, że przecież antek to chłopczyk i nie będzie taką dziewczynką. Efekt: No przecież będzie. Odpuściłam. Bo przypomniało mi się właśnie to pytanie: Kimże ty właściwie jesteś?
I czy to ma jakieś znaczenie?

sobota, 10 grudnia 2011

powrót

Wracam, przynajmniej chwilowo do żywych. Antoine (czyt. antłan;-), czyli mój przyszły syn, męczy mnie dalej i zepsuł mi wszystkie zęby. Od czwartku zaatakował mnie korzeń, którego przez pewien czas, nie bądźmy drobiazgowi jak długi, bałam się usunąć. Niestety Antoine go nie polubił i korzeń zaatakował. Wyrwałam dziś przeszkodę. Sześc ampułek znieczulenia, wyrywanie i ból jak przy porodzie, ale dałam radę. Właśnie odszedł mi ból, mam nadzieję, że tak pozostanie for ever. Korzenia nie ma, bólu nie ma jest czad, jadę na shopping, prawda, że widać, że mi lepiej!!!!

czwartek, 8 grudnia 2011

decyzja

podjęta. Wiem, że takie wpisy są tandeciarskie, ale od kiedy to przeczytałam to decyzja została  podjęta i tyle.
Antoniowie lubią życie z szerokim gestem, są cenionymi "duszami towarzystwa". Wielu jest wśród nich uzdolnionych gawędziarzy. Lubią się wyróżniać. Nie należą do tych, którzy nikną w tłumie. Jeżeli rodzice nadają synowi to imię, jest to niemal pewną wróżbą, że w życiu będzie on "kimś". Wielu Antonich ma w sobie coś takiego, jakby pochodzili ze starych, arystokratycznych, dobrych rodzin. Dbają o swoją opinię, nie popełniają gaf ani głupstw, znają się na dobrych obyczajach. Wiedzą, jak wiązać krawat i odróżniają Picassa od Matisse'a. Dbają też o to, by ich synowie wyrośli na porządnych ludzi.

Imię Antoni łączy w sobie wpływy Jowisza i Wenus. Dlatego, chociaż najbardziej jest odpowiednie dla mężczyzn ze znaku Strzelca, to równie dobrze służyć będzie Wagom, Bykom i Lwom. Antoniowie z tych znaków to chłopcy do tańca i do różańca. Odpowiednie też jest dla Raków, Wodników i Bliźniąt. Koziorożce i Panny z tym imieniem mogą się okazać zbyt staroświeccy. Barany, Ryby i Skorpiony pod wpływem tego imienia mogą wyrosnąć na szalonych poszukiwaczy przygód, takich, którym najdziwniejsze pomysły przychodzą do głowy. 

Czyli będzie Antoni.
Ładnie? 

niedziela, 4 grudnia 2011

eureka

wyrodna matka po dwóch latach dowiedziała się jak wygląda żłobek młodej!!znalazłam stronę internetową, więc możecie popodziwiać wspaniały żłobek miejski. Prawda, że sukces!!lepiej późno niż wcale: http://zlobek-zabrze.pl