wtorek, 29 listopada 2011

zbuntowany królik

Pamiętacie królika z Alicji w krainie czarów? Był wczoraj z nami, dziwny, po grzybach chyba jakiś.
Było 2 stopnie. Odbierałam Zuzę ze żłobka, Zuza posikała rajstopy, więc po żłobku biegała w getrach . Przyszła matka chciała ubrać rajstopy na drogę, ale nie dało się. Był bunt, kopanie, płakanie i nawet obietnica basenu spotkała się ze zdecydowaną odmową. To znaczy podjęła decyzję, że nie ubierze rajstop i na basen nie pójdzie ( dla jasności chciała na niego iść od trzech dni). Poddałam się, do auta nie było daleko, no bardzo daleko;-).
Więc 2 stopnie na dworze. Zuza w getrach i po prostu zbuntowany królik na grzybach, jakiś żłobkowych chyba;-)))


czwartek, 24 listopada 2011

dialogi znów

1.Ciocia Megi, Zuza, Kostek są w kuchni.
Megi: O wy dzieci smieci...
Zuza: sama jesteś śmieć!

Tak więc Megi uważaj jak się zwracasz do mojej córki. Bez takich.
2. Zuza wraca ze żłobka, rozbiera buty, nie bardzo jej idzie i mówi: Do jasnej cholery!!!
Mama: Zuziu kto tak brzydko mówi? ( bo mama takich archaizmów nie używa;-))
Zuzia: Pani Wiola w żłobku, jak dzieci są niegrzeczne.

No pani Wiolu nieładnie! Jutro jak pani Wiola powtórzy, Zuza ma zwrócić jej uwagę.Zobaczymy, co będzie dalej.
3. Rano Zuza nie wstała i oznajmiła, że dziś jedzie do przedszkola. Żeby mieć święty spokój, nie wyprowadzałam jej z błędu. W aucie całą drogę Zuza śpiewa: jadę do przedszkola, nannanannana, jadę do przedszkola annnannann. Kiedy dojechałyśmy pod żłobek...to możecie wyobrazić sobie co się działo. Ale słuchanie Zuzy w aucie było bezcenne. Jestem okrutną matką.
4.Zuza dostała nowa łóżko. Takie "dorosłe", jak mama;-)Tata wnosi kartony z łóżkiem do domu.
Zuza: be careful ( czyli uważaj)
Zdziwiliśmy się i jednak bajki po angielsku i inne formy edukacyjne działają;-)
W tym samym łóżku leży Zuza z Amelką ( 4 miesiące).
Zuza do Amelki: leżymy tak sobie jak kobiety!
5. Ciocia Ola przełącza kanały: O patrz Małysze. ( pamiętamy Zuza to fanka numer jeden Małysza)
Zuza: A to nie. To Kowalczyk! (fakt)
Oj nie znasz się ciotko, NASZEGO dziecka nie oszukasz, w szczególności jeżeli chodzi i sporty zimowe i formułę jeden. Więc się podszkol, a nie oszukuj;-)))
6. Mama: Oj, tęsknie za tatą.
Zuza: Mamusiu przecież ja jestem z tobą prawda? ( dokładny cytat, prawda, że miłe, przestałam tęsknić;-))

niby nic

się nie dzieje, wena odeszła. Od czasu do czasu wpada agentka Tosia, a moja obecna córka znika. Jest też krokodyl i mały "wielki" pączek, który czuje do mnie miętę;-) nice





czwartek, 10 listopada 2011

za ciąż-ko

wymioty, nudności, krawienie z dziąseł, ból głowy, huśtawki nastrojów, metaliczny posmak w ustach, niechęć do jedzenia i zapachów jedzenia, częstsze oddawanie moczu--czyzbym o czyms zapomniała? To chyba wszytskie podręcznikowe objawy ciąży, które mnie męczą nieustannie i nic sobie nie robię  z tego, że według książek miały sięskończyć dwa tygodnie temu!!!
Kukurydzo, która siedzisz w moim brzuchu, kimkolwiek jesteś Adasiem ( jak forsuje tata Adam i zuza), Michałem ( jak chce mama ), Zuzią ( co wczoraj wymysliła już moja obecna córka- zuzia i nie da sobie wytłumaczyć, że nie może być dwóch zuzi w jednym mieszkaniu,bo byłaby to klęska mamy) czy Helenką Basią ( jak też chce mama)- prosze cię odpuśc juz matce swojej, bo jej się nawet ubierać nie chce. Nawet kolczyków i chustek
nie chce mi sie dopasowywać, a ci co mnie znają wiedzą, że to już jest dramat!!!Prawdziwy dramat!!!!Nawet na l4 poszłam, co też dla ambitnej pracoholiczki jest nie do pomyślenia i spadek hormonalny jest tak duże, że nawet momentami dobrze mi w domu!Prawda, że strange?
Kukurydzo, daj se siana już!!!!ILU- twoja mama;-)

niedziela, 6 listopada 2011

fakty

1. W oczekiwaniu na gości Zuzia przygotowała im miejsce do spania, ponieważ nie dopuszcza opcji, że mogą spać u niej  w pokoju. Postaramy się jeszcze nad tym popracować, ale na chwilę obecną Ola śpi o tu;

A Amelka tu:
Tutaj miałyśmy przykładowa Amelkę, niestety nie mamy przykładowej cioci Oli.
2. Foch.
A raczej cały proces. Zaczęło się od tego, że Zuza ugryzła  mamę w nogę ( wpływy Króla Lwa, ciągle się jej wydaje, ze jest lwem;-)). Potem dostała klapsa. Pomaszerowała oczywiście z płaczem do swojego pokoju.


To jej nowa umiejętność, udaje ,że jest bardzo smutna i symuluje płacz. Po 5 minutach:
Należy zwrócić uwagę na szczególnie rozstawione palce, które umożliwiają Zuzie ocenienie sytuacji, czy ktoś na nią patrzy, współczuje i tak dalej, i tak dalej.
Po 10 minutach:
 Brak reakcji ze strony mamy powoduje, że rozpacz przenosi się do łóżeczka i udawane cierpienie osiąga kulminację.
Po 15 minutach:

Cierpienie znika. Dziecko powraca do zabawy. Foch przemija. Reakcja zakończona. Morał akcja -reakcja, matko olej, zostaw sama się uspokoi. A ty w  międzyczasie zrób coś pożytecznego, tym razem udało mi się zrobić sałatkę owocową.
3. Jestem  w kuchni nagle słyszę: Mamo zobacz jaka jestem dzielna.

No to biegnę, a tam zuza się rozbiera, w ręce trzyma kredkę.
Zuza: Zobacz jak sobie robię zastrzyk magicznym długopisem.