poniedziałek, 5 sierpnia 2013

bonjour 2

czyli hardcorowy Paryż. Bo Paryż z Zuzią bez wózka, ząbkującym rocznym Antkiem i 40 stopniowym upałem to jest coś. I jak ktoś mi powie, że wakacje to jest odpoczynek to go wyśmieję. Ale było warto. Paryż się nam zdecydowanie podobał, ogarnęliśmy prawie wszystko, rozgryźliśmy metro, znaczy matka rozgryzła, bo była odpowiedzialna za kierowanie ruchem, tata za pchanie dwóch sztuk, a sztuki miały siedzieć cicho, co im wychodziło no powiedzmy średnio. Antek marudził, bo go rozpierało siedzenie w wózku, a Zuza marudziła, bo było ciepło, bo musiała chodzić, bo chciała tylko do muzeum i do metra. Ale dzielni rodzice się nie poddali i przeciorali swoje dzieci po 12 godzin razy dwa dni, czyli należą się cztery medale dla dzieci za dotrwanie do końca i dla rodziców za to, że nie eksplodowali i że nawet nie było aż tyle wulgaryzmów;-) A jak by ktoś miał ochotę na survival to my chętnie wypożyczymy nasze dwie sztuki ( nawet za darmo!!!) i wtedy można docenić jakim się jest wytrwałym.
Koniec gadania, czas oglądania....















i jeszcze z cyklu portrety rodzinne


13 komentarzy:

  1. z dwójką dzieci w Paryżu w tym czasie, podziwam, my jeszcze nie odważyliśmy się na taki krok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko przed wami, my lubimy ekstremalne sytuacje. :Powiem ci jeszcze, że potem wracaliśmy od razu do domu bez przerwy 14 godzin jazdy, to jest dopiero czad, ale dwie sztuki naprawdę się spisały, były drobne wpadki, ale ogólna ocena całkiem dobra

      Usuń
    2. super, lecę pracaować i obmyslam wycieczkę do Paryża

      Usuń
  2. Paryża zazdrościmy , autoportrety piękne, a i wózek jednak zmieści dwójke ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wózek wzbudzal ogólny zachwyt wszystkich nacji od eurooejczykow przez amerykanów po chińczyków. Jeden amerykanin to nawet powiedział zdziwiony, że takie rzeczy to tylko w europie wymyślają:-)

      Usuń
  3. Très belles vues. Les enfants ont aussi excellent.
    PS,
    Pourquoi est-ce l'enfant de sorte qu'il est dans le pré? Quoi?
    Z pozdrowieniami z przegrzanego Rybnika :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci, a ty francuski miałas czy coś? Bo mi się spodobał i już mam wizję zapisania się na kyrs

      Usuń
    2. aaaa miałam miałam :D w liceum :D ale nie polecam ... taki twardy nudny jezyk to już lepiej krzykliwy włoski lub hiszpanski.
      Ps. od czego jest wujek tanslategoogle :P i każdy język staje się bliższy :)

      Usuń
    3. Włoski coś tam kumam,a translategoogle nie ufam jako filolozka:-)

      Usuń
  4. No takie pomysly to tylko u was. :-) Jestescie wspaniali-:-) Calusy

    OdpowiedzUsuń
  5. No takie pomysly to tylko u was. :-) Jestescie wspaniali-:-) Calusy

    OdpowiedzUsuń
  6. Batman i portret rodzinny królują :-)) Paryż piękny i tak ogromny, że naprawdę Was podziwiam! Medale już w drodze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia 2 i 4 doskonale obrazują to jak świetnie daliście sobie radę ;) Piękne foty! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń