wtorek, 6 sierpnia 2013

bonjour 3

czyli tata sapie nad szkłem i betonem, a matka nad tym, że chciałaby przez chwilę popracować w takiej szklanej klatce i biegać na lunche w sukieneczce od Versace. A dwie sztuki sapały, bo było im ciepło i nie chciały przebywać akurat w tych miejsach, które im wyznaczyliśmy,ale raczej obok nich, za nimi , przed nimi, jednym słowem gdziekolwiek  byle z dala od nas.
Czyli macie współczesny Paryż La Defense i nasz lans..
















.

7 komentarzy: