poniedziałek, 29 marca 2010

placki




sztanga, kurczak, guma, słupki i fikołki.Pamiętam jak dopiero co sama wykonywałam te wszystkie czynności od początku wiosny do późnej jesieni na sztandze, huśtawce i koniku przed blokiem. Fakt był taki, że siostra zawsze była w tym lepsza, ale ja też dawałam radę. A teraz zaczynam uczęszczać na place zabaw z Opuncją i jak narazie bardzo się jej podoba. Ulubiona jest ślizgawka. Co prawda jeszcze jest jej potrzebna asysta,ale to kwestia czasu.

5 komentarzy:

  1. pozdrowienia i buziaki od Babci Basi :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiu! Zuzka wspaniała! Napatrzeć się nie mogę jakie to urocze, rezolutne i żywe dziewczątko:)))Ty pewnie też musisz być przy niej MEGA aktywna! Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. no rzeczywiście na brak ruchu narzekać nie mogę, daj emilce jeszcze parę miesięcy i sama będziesz tak biegać, no chyba , że Emilka okaże się bardziej dziewczęca, bo zuza to jest chłopczyca i zbój-nica;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście to pisałam ja kasia;-)tylko z konta taty;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. To dobrze, że z Zuzu jest taka chłopczyca przynajniej Kostek będzie miał z kim w piłkę grać:)))).

    OdpowiedzUsuń