poniedziałek, 17 lipca 2017

jestem na wczasach

wytargał nas wiatr, wyjście z domu oblewa mnie potem, torba, którą dźwigam waży z 10 kg jak nic, a i tak nie mam wszystkiego, standardowo zaraz po ubraniu czegoś świeżego dziecko H. puszcza pawia na mnie i na siebie, dzieci Z. i A. kłócą się o wszystko od tego, że oddychają "na siebie" po to, że w ogóle są rodzeństwem, a do tego wszystkiego atakują   nas tabuny komarów, co jest dopełnieniem tej sielanki, zwłaszcza jak ma się uczulenie na ukąszenie komarow( odkryłam, że dziecko A. też ma). O czym to ja mówiłam? A że jestem na wczasach....

1 komentarz: