środa, 12 kwietnia 2017

zaskakiwanka

ciągle, nieustannie, każdego dnia od nowa. 
Poprosiłam wczoraj zu, aby na chwilkę zajęła Halszkę zabawkami. Nagle słyszę- przydałby się jakiś sznurek! No to reaguję. Wchodzę, a tam już konstrukcja gotowa. Przywiązała do maty kabel od słuchawek, aby mogła sterować zabawkami na odległość i nie musiała rezygnować z bajki. To jest kreatywność i....egoizm;-)
A to jest fragment scenki z zabawy w "Emila", pod wpływem lektury. Do tego jeszcze było ciagłe wołanie- Eee- milll! tego niewidzialnego, przynajmniej dla mnie, bohatera. Aż się boję, jak będą wyglądać zabawy, no i nasz dom, po lekturze "Krzyżaków" ;-)

4 komentarze:

  1. Haha, bardzo kreatywna macie corke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tego nie można jej odmówić :-)

      Usuń
  2. no super, uśmiałam się :)
    A co z tym Emilem, jaka lektura?
    Może się czegoś więcej dowiem o swoim rozbójniku.
    ps . Emil też mówi słowo Zuzia, bo na placu zabaw są tylko Zuzie. Tak więc z imion jego słownictwo to tylko dwa: Adam i Zuzia
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie przeczytaj, jak jeszcze nie czytałaś: Emil ze Smalandii , A. Lindgren

      Usuń