poniedziałek, 20 lutego 2017

starsza

najstarsze dziecko niepostrzeżenie, w mgnieniu oka kończy dziś 8 lat. Kiedy to minęło? Nie wiem. Dopiero przebierałam jej pieluchę, wybierałam sukieneczki, przypinając kolorowe spinki, delektowałam się śpiącą córką, wpatrywałam się jak śpi. A dziś? Codziennie rano prowadzę batalię, żeby wstała do szkoły, żeby jednak ubrała spodnie i że opaska niekoniecznie jej pasuje. Po południu walczę dalej, żeby odrobiła zadanie, żeby wyniosła talerz do zmywarki, żeby nie przezywała brata. A do tego przez cały dzień razem z ojcem krzyczymy, prosimy, żeby przestała już śpiewać lub przynajmniej robiła to ciszej ( myśleliśmy nawet o plastrach na buzię;-))Problemy  odparzonej pupy zamieniły się na problemy z miłością do Marcina i podkradaniem reszty z zakupów. Czasy się zmieniają. I wcale nie jest łatwiej. Jedno póki co jest niezmienne miłość do playmobili i to jest nadzieja, że nasza Zu jeszcze jest mała, choć nieuchronnie coraz starsza. Droga Zu- pogody na każdy dzień- mama i tata. 

8 komentarzy:

  1. Spełnienia marzeń dla Zuzy ! Ten czas zdecydowanie leci za szybko :)
    Ps. Zamiłowanie do szpitali ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, ilośc miłości zu jest tak duża i tak zmienna, że cieżko za tym nadążyć ! A za życzenia - zuza dziękuje

      Usuń
    2. Ah tak z ciekawości pytałam , bo u nas już od paru lat Pyza głosi , że będzie lekarzem od zwierząt ;)

      Usuń
    3. Czyli jest konsekwentna, u nas zawody są rożne, ale najcześciej pojawia się gwiazda rocka- jednak

      Usuń