piątek, 4 marca 2016

migdałowe ucho

poszłyśmy z ZU na założenie drenów do uszów, a wyszłyśmy z drenem, parantezą czyli nacięciem błony bębenkowej oraz z adenotomią ( jak ja uwielbiam łacinę;-)), czyli z wyciętym trzecim migdałem. Migdała pozbyłyśmy się z zaskoczenia, bo przez półtora roku leczenia u laryngologa jego temat się nie pojawiał. Owszem była cały czas mowa o asymetrycznym migdale lewym, ale okazało się, że lewy duży, ale może jeszcze być, a trzeci się pojawił w trakcie drenażu , więc przy okazji i go wycięli. ZU doświadczyła swojej pierwszej narkozy. Nie powiem, żeby obyło się bez ataków paniki, ale jakoś się udało z jednym tylko uszczerbkiem w postaci zerwanej żyły przy zakładaniu welflonu, z powodu napinania się i wrzeszczenia. Poza tym były łzy, lekkie wyrywanie przy ubieraniu piżamy i czepka na salę ooeracyjną. No i jeszcze po wybudzeniu ma córka darła się tak głośno, że słyszałam ją aż na drugim końcu korytarza za drzwiami bloku operacyjnego. Ja natomiast doświadczyłam uroczego kempingu prawie na ziemi i prawie pod łóżkiem, bo cieżko było nam mamom zmieścić się w sali z naszymi dziećmi, więc spałyśmy prawie pod ich łóżkami, ale najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło i miejmy nadzieję, że ewentualna powtórka dopiero za rok. Zostało nam też jakieś wędzidełko do podcięcia, ale narazie pauzuje, jest też plan, aby teraz ojciec dzieci udał się na" biwak". 

6 komentarzy:

  1. Dzielna Zu.I mama też.Mnie wszystkie zabiegi wprowadzają w panike /może dlatego ,że w szpitalach widzialam jak to jest /U Oliśki jakoś w sprawach usznych luz
    Na takim biwaku bylam we wrzesniu,leżaczek pod łożkiem ijeszcze kamera nad głową czy napewno matka na swoim miejscu
    Aga mama Oliśki

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka !!!
    U nas dają chociaż fotele , no i ma się więcej metrów kwadratowych !
    A co do uszu , nam też się co raz zatykają ale jakimś cudem same się odtykają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam za drobna opłata takie łóżeczko polowe, ale że były trzy mamy w pokoju to cieżko było upchać te trzy łóżeczka w pokoju, gdzie już były 4 łóżka pacjentów. Co do uszu to my walczymy z nimi praktycNie od urodzenia, zawsze cos nam się wydawało, że ZU jest głucha tak na poważnie leczymy je od 1,5 roku, farmakologicznie się nie dało potrzebne były dreny. Mam nadzieję, że to pomoże

      Usuń
  3. Kochana wracaj szybko do zdrowia i oby takich zabiegow jak najmniej w przyszlosci! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Bez obaw, ona wróciła do zdrowia już na drugi dzień. Tak wspaniałe się bawiła, że aż okrzyczala ją pielęgniarka;-)

      Usuń