poniedziałek, 2 marca 2015

gdyby

moje macierzyństwo wyglądało cały czas tak jak na załączonym obrazku pewnie miałabym jeszcze conajmiej trójkę dzieci, czy ile tam wejdzie do busa. 
Niestety... To są wyjątkowe sytuacje, bo standardem jest bitwa o wszystko od wczesnych godzin porannych. Nieustanne wołanie" mama, maaama, maaaaammmaaa". W związku z czym- rozkoszuję się dwójką i na tym poprzestanę.

4 komentarze:

  1. Ale słodziaki , już oni zajeli by się tym trzecim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje odwagi przy drugim. Ja nie moge wyjść z szoku p opierwszym :P

    OdpowiedzUsuń
  3. mam podobne spostrzeżenia, a moje młodsze jeszcze nie mówi!!! :O

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja myślę, że dwójka jest tak akurat ;)

    OdpowiedzUsuń