czwartek, 29 listopada 2012

pomoc

Wiem, że co roku przed świętami jest tak samo. Rozpoczyna się polowanie na darczyńców, a liczba apeli o pomoc wzrasta albo po prostu staje się głośniejsza. Domy Dziecka, pajacyki, szpitale, hospicja, chore dzieci...Całe mnóstwo.
W tym roku te wszystkie apele trafiają do mnie jakoś mocniej. Nie wiem, czy to kwestia tego, że się postarzałam, czy tego, że stałam się matką dwójki dzieci, czy apeli jest więcej, czy buzują we mnie hormony. Fakt jest taki, że gdzie się nie obrócę to ktoś o coś prosi. A ja tylko beczę, kiedyś byłam twardsza. Przełączam kanały w tv, nie oglądam wiadomości, bo ciągle gdzieś jest jakieś cierpienie. Nie dam rady pomóc wszystkim, wiem. Złoszczę się też, bo ciągle nie potrafię zrozumieć jak to możliwe, że jedni zastanawiają się , jaką furę sobie jeszcze dokupić i ile wydać na nowe szmaty, a inni zbierają grosz do grosza, aby pomóc swojemu dziecku. Wiem, jestem dużą dziewczynką i powinnam wiedzieć, ż etak to właśnie działa i tak jest zbudowany świat. Ale czasami tego nie ograniam.
Do rzeczy, z morza potrzebujących wyłowiłam Anotsię. Sama jestem mamą dwójki dzieci z wadami genetycznymi i wrodzonymi. Na szczęście narazie nie potrzebujemy pomocy, ale gdyby zaszła tak konieczność też bym chciała, żeby inni mi pomogli, bo zawsze jest łatwiej. Podziwiam rodziców Tosi za robotę, która odwalają, Tosi życzę dużo zdrowia i zgodnie ze swoją filozofią życiową, wiem, że tak będzie, bo inaczej być nie może. A was proszę o wsparcie. Przekażcie jakiś grosz na operację nóżek Tośki, jak wszystkie/wszyscy się skrzykniemy to Tośce się uda. Wejdźcie tu i pomóżcie Tosi!!!

3 komentarze:

  1. Też wyłowiłam Antosię wśród tylu próśb. Uwiódł mnie jej piękny uśmiech. Najgorsze jest to, że w ciąży nie wykryto tych wad :(
    U siebie na blogu też pisałam o Antosi. Myślę, że dobrą pomocą jest przekazanie 1% w rozliczeniu PIT.
    Chciałabym pomóc tylu dzieciom... ale nie jestem w stanie. Tylko jak widzę to płaczę - nie umiem powstrzymać łez....

    OdpowiedzUsuń
  2. tak wiele jest potrzebujących...nie damy rady pomoc wszystkim...ja proszę o pomoc dla Karolka :)) i 1% podatku to świetna mysl, bo nikogo nie „zaboli”, a komuś bardzo pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  3. również staramy się raz w roku nieść pomoc potrzebującym, może to banalne, że robimy to zawsze w grudniu, ale tak to jest, że człowiekowi mięknie serce szczególnie w okresie świątecznym. Szkoda, że nie da się pomóc większej ilości osób...w ubiegłym roku była to Szlachetna Paczka, w tym roku będą m.in. zwierzaki. A aj człowiek zostaje rodzicem to się tak uwrażliwia na krzywdę dzieci, że szok...

    OdpowiedzUsuń