niedziela, 5 grudnia 2010

na kecioku






w wielki mróz

3 komentarze:

  1. kaj wyście jeszcze nie byli....SUPER ZDJECIA:) BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  2. na kecioku fajnie jest :-) co widać na załączonych obrazkach! nawet Tata Adam się cieszy jak małe dziecko hihihi :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. byli my na jarmarku swiatecznym na nikiszowcu, czyli bylo megaslasako i swojsko.

    OdpowiedzUsuń

po prostu syn

sześcioletni. Oszczędny w słowach i emocjach. Zakochany w piłce. Perfekcjonista na boisku. W życiu zawieszony, bywający szczęśliwy, zwłaszcz...