czwartek, 23 grudnia 2010

cierpiąca

chyba raczej matka, bo córce ospa służy. Nic nie jest w stanie zespuc jej dobrego humoru, który odziedziczyła....no właśnie nie wiem po kim ( jest koncepcja, że po babci Heli). Zazdroszczę jej, naprawdę jako matka i kobieta.

3 komentarze:

  1. Rewelka:)) Zuzu cudo:)) Megi jest pod wrażeniem super wyglądasz w swoich okularach

    OdpowiedzUsuń
  2. Zuzka jest niezniszczalna!!! Jestem naocznym świadkiem, że z temperaturą 39 stopni Zuzka miała tyle energii w sobie jak mało kto!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. obserwacja: temperatura (sic!) dodaje jej nowej energii. Dziś temepratury nie ma i po dwóch godzinach od wstania była zmęczona i poszła spać. Może to jest jakiś mutant?

    OdpowiedzUsuń