poniedziałek, 25 października 2010

syntax

1. Pierwsze zdanie: tatuś przyszedł. Zabrzmiało prawie jak Mickiewicz i jego sławetny powrót ojca. Interpretację pozostawiam na wolne od myśli po południe. Teraz jestem zajęta.
2. Pierwszy wulgaryzm. Adam odpala auto "happy tree friends", czyli mama i Zuza zapięte pasami, a tu nagle z tyłu z fotelika słychać " kuwa mać, kuwa mać" Dokładnie tak, dwa razy i bez "r". I to by było na tyle, spojrzeliśmy po sobie, nie zareagowaliśmy, żeby nie utwierdzać Pączka w przekonaniu, że nie można czyli na złość trzeba. Może się nie powtórzy. dochodzenie było, że od kogo. winny: Adam of course, wszyscy pozostali mówią, ale bez "mać";-)

5 komentarzy:

  1. mój brat upomniał mnie dziś, że nie komentuje Kasi bloga! Chciałam powiedzieć, że jak tylko mam czas to komentuje!!
    A wracając do tematu Kate jedne co przychodzi mi do głowy to tylko to, że Zuzka w pełni profesjonalnie podeszła do sprawy i poszerza swoje słownictwo z łaciny...czy to takie dziwne hahaha ????

    OdpowiedzUsuń
  2. Uściski dla Zuzy!!!.. jest po prostu bezbłędna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. do oli, dziekuje za ten komentarz, bo juz usychałam.
    Do marty: kiedy przyjedziesz poznać bez błędną zuzę i jej błędnych rodziców? zuza już mówi chodzi a cioci marty nie ma!!!

    OdpowiedzUsuń