wtorek, 24 sierpnia 2010

praca sezonowa










czyli Kostek i Zuza razem, mama Kasia i dezorganizacja. Bo w tej pracy sezonowej najlepsze jest to, że czasami dzieci śpią w tym samym czasie. W ogóle w macierzyństwie to jest najpiękniejszy moment, przynajmniej dla niektórych mam.
Dziś tematem przewodnim był bębenek, na którym Kostek uczył się grać,a Zuza uczyła się jak go Kostkowi nie zabierać, mama natomiast ćwiczyła swoją wytrzymałość na dźwięk bębenka. Efekt- Kostek gra jedna ręką, ale chyba nie do końca wie, że gra. Zuza już nie wyrywa bębenka tylko zdejmuje grającą rękę Kostka z bębenka;-) A mama jak dzieci przestały się bawić bębenkiem wyłączyła go, żeby przez przypadek któreś znowu go nie włączyło. A że ćwiczenie czyni mistrza to następnym razem będziemy ćwiczyć dalej;-)

2 komentarze:

  1. co dwa bąble, to nie jeden.....pozdrawiam i gratuluje wytrzymałości na dzwięk bębenka

    OdpowiedzUsuń