poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Bronię krzyża

Swojego. Bo mnie w nim łupie. Pan doktor przepisał leki przeciwbólowe. Ale oprócz uśmierzania, mają też moc usypiania, więc niechętnie stosuję. Bo i bez nich nie mam problemów z zasypianiem. Zazwyczaj. W związku z powyższym poproszę o pikiety, transparenty, mecze piłki siatkowej, muzykę disco. No może za audycje Radia Maryja podziękuję. Ale krzyża bronię- swojego, bo nie lubię jak mnie boli. Ze skrzyżowanymi nogami, czytają "Krzyżaków" na przemian z "Krzyżowcami", podziwiając krzyżaka na ścianie piszę to ja "skon-krzyżowana".

1 komentarz: