poniedziałek, 19 kwietnia 2010

wózek typu laski




Pojawił się w moim życiu mamy kolejny ważny i znaczący element. Wózek. Groszek jest już na tyle duży, a ja na tyle stara, że zaczęła się bawić wózkiem, najmniejszym jaki był w sklepie, wyboru dużego nie było, a nawet powiedziałabym, że żadnego. To niespotykane i chyba to najbardziej zaskakuje mnie w byciu mamą, że dzieci podświadomie wiedzą, do jakich ról mają się przypisać. Wiedzą, że w wózku jedzie coś, bo zawsze coś tam wkładają i wiedzą, że są dziewczynką więc wózek muszą mieć. Zawsze myślałam, że jestem oswojona z byciem mamą tak do 3 roku życia mojego dziecko, bo dalej sobie tego nie wyobrażam, ja na wywiadówkach albo ja pakująca dziecko na zielone lekcje, ale dziś zdałam sobie sprawę, że do wózka (mojej córki) to ja też nie byłam przygotowana. Nie ukrywam, że czuje się dziwnie patrząc na Zuzię z wózkiem. Bo chyba chętniej to bym się sama jeszcze tym wózkiem pobawiła niż biegała za swoja córką z wózkiem;-))

8 komentarzy:

  1. widać, że Zuzka zadowolona i skupiona na swoim nowym nabytku w 100% :-) wygląda fantastycznie :-)) to rozumiem, że bez wózka ani rusz :-))od dziś na sapacery będziecie zabierać dwie karoce hahah :-))) jedeną dla Lali a drugą dla Zuzi jak się już zmęczy :-))) Kate, przydały by Ci się jeszcze jakieś dodatkowe ręce do pomocy :-))

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja nie wiem co za role w zyciu bedzie miala moja Pyza, bo jej wozek zawsze musi byc pusty??? A lala ktora mama na sile wklada do srodka, laduje na podlodze.
    A skupienie Zuzy bezcenne ;))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacja!!! Rozczuliłyście mnie, Kobity, totalnie! Zuza tak prawdziwie oddana swej nowej roli, że aż mnie ściska:) Jak ja bym chciała, żeby Emilia tak już z wózkiem pomykała... Jak najwięcej pozytywnych wrażeń Wam życzę!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem więcej lala zuzy nawet pije, otóż zuza ma w sobie bardzo wyraźne odruchy "macierzyńskie", bo kiedy mówię jej, że twojej lali chyba chce się pić to bierze swoją butelkę i jej daje, za niedługo rozpoczniemy treningi z przebieraniem lalce pieluchy. Z drugiej jednak strony "macierzyństwo "zuzy jest bardzo specyficzne, bo zamiast pchać wózek to bardziej interesuje ja podnoszenie go i niesienie w górze. Więc chyba jednak dusza Pudziana zwycięża...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli jak Zuzu nauczy się już przewijać to spokojnie mogę jej Kostka zostawić??Z podnoszeniem też nie będzie miała problemów:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. DOMAGAM SIĘ FOTEK!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń