czwartek, 1 czerwca 2017

nowość

tym razem zafundowana przez dziecko H. Żebym się za bardzo nie nudziła i koniecznie cały czas uczyła. Swoje macierzyństwo określam jako intuicyjne. Nie czułam się i dalej nie czuję ekspertką. Często, gdy słyszę mamy pierwszego dziecka, jak opowiadają o wszystkich mądrościach to czuję, że nic nie wiem. Ale potem patrzę w lewo, zerkam w prawo widzę swoje dzieci i mówię sobie uff, żyją, biegają, czyli nie jest źle! I otóż to w tym swoim intuicyjnym i zdroworozsądkowym macierzyństwie nigdy nie byłam przeciwniczką smoczków. Dziecko Z. miało, dziecko A. ssało, tak i tym razem postanowiłam zapodać dziecku H. Ale tutaj niespodzianka. Dziecku H. smoczek nie przypadł do gustu. Oczywiście pojawiały się złote porady- kup inny smoczek, przytrzymaj go dłużej. I robiłam tak, choć standardowo ciągle słyszałam, że pewnie tak nie robię, ale to są też uroki macierzyństwa- wszyscy ci radzą i ciągle przypominają, że pewnie tak nie robisz. Jakbyś była masochistką i celowo skazywała się po pierwsze na ich " gderanie", a po drugie na "ryki" twojego dziecka. Tak lubię to!! Niech znów pojawi się smoczek. Otóż żadna ze złotych rad nie zadziałała i dziecko H. smoczka nie ma. I budzi to mój lęk. Bo zaczęłam zauważać, że wieczorami przy zasypianiu dziecko zaczęło traktować cyca jak gumowy gadżet. W ciągu dnia jakoś leci, ale wieczorem karmienie/usypianie zajmuje od 15-40 minut. Może to nie jest aż tak źle?? Ale moje obawy budzi też ten moment, gdy cyca odstawię,  co zbliża się wielkimi krokami. Może nie powinnam się martwić na zapas, ale ta nowość bezsmoczkowa potrzebuje wsparcia. Pozytyw jest taki, że nie będziemy musieli urządzać tej szopki pod tytułem przyszła wróżka ukradła smoczek i ryk też był. No i nie ma tych zdjęć ze smokiem na pół twarzy;-)

7 komentarzy:

  1. Zawsze moze byc gorzej 😀 Miko tez nie byl fanem smoczkow, wypluwal je po sekundzie. Za to uwielbial usypianie przy cycu... ale u nas to trwalo do poltorej godziny nawet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kiedy się zakończyło? I czy była to twoja decyzja ( bardziej) czy jego?

      Usuń
    2. No chyba raczej jego :))) Ja to w tej kwestii mialam malo do powiedzenia. Miko bez przyssania nie zasnal. Mysle, ze tak z 4 miesiace usypianie trwalo dosc dlugo, pozniej zaczelam stopniowo skracac ten czas... Powodzenia!

      Usuń
  2. Trzymaj smoki w pogotowiu , bo może jej się jeszcze odmieni ;-P

    OdpowiedzUsuń
  3. Emil tez na smoczka jak zawialo ... Raz chcial raz nie, ja ale zawsze jak tylko przysnal go zabieralam, po odstawieniu cyca smoczek stal sie czyms super dla niego a jaaa po co to nastalo !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprzednio tez tak robiłam, ale teraz nie ma smoczka wcale!

      Usuń