środa, 31 października 2012

pobudka

Żyjecie? Bo taka cisza na waszych blogach, że już zaczęlam się martwić, że Wasze dzieci Was zjadły, przeżuły i wypluły;-)

A może pogrążacie się w haloweenowo-świętozmarłowej zadumie. Jeżeli to drugie to Wam wybaczam.
Serio, jakiś czas posuchy nadszedł u mnie zresztą też. Brak polotu, brak weny, trzeba wejśc w ten jesienno-zimowy czas. Dostroić się i przetrwać do kolejnej wiosny. Ale, o zgrozo, nie można spać całą zimę- w sensie blogowym, bo w realu spać się nie da- dziecko A. nadal wstaje o 6 i moje tłumaczenia na niewiele się zdają.
Ale ponadto muszę bardzo pochwalić mojego jednonerkowca Antka,. że jest naprawdę grzecznym dzieckiem i nawet nie mam co bardzo psioczyć, co mnie nie raduje zbytnio, bo brak tematów do postów;-)Raczej jest bezkonfliktowy. Butlę zaakceptował, obiadki kaszki i inne też zjada całkiem przyzwoicie z łyżeczki, zostaje z obcymi w celu opieki nad nim ( i też raczej go chwalą), jest wpatrzony w Zuzę ( i aż go skręca, żeby z nią latać i szaleć), uwielbia nasze pływające gady, turla się po mieszkaniu, chodzi spać o 19 (jeeee), trochę się budzi w nocy, choć od dwóch dni tylko dwa razy, mam nadzieję, że to jest stała tendencja, a nie incydent.
Kończę ten bezskładny wpis i czekam na wieści ze świata żywych.

14 komentarzy:

  1. No to ładnie sobie ułożyliście życie ;) My żyjemy i wrzucamy posty co dwa dni ! Nie widziałaś ??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u was widziałam, ale to było parę dni temu:-(a ja tęsknię!:-)

      Usuń
  2. Żyjemy i codziennie chcemy napisać, ale jak to z młodszym niemowlęciem bywa, rozwala skutecznie każdy plan. Nie wiem na czym to polega, ale on niby śpi większość doby, a ja nie mam na nic czasu. Plus zważywszy na to, że nie śpię od 1,5 miesiąca to brakuje mi energii na napisanie więcej niż 3 zdań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młoda mamo, proszę się nie uzalac( ja już nie śpię 5,5miesiaca)tylko wyjść na spacer podladowac akumulator i pisać!!

      Usuń
  3. ja tam codziennie publikuje ;) nic, tylko czytac :P

    OdpowiedzUsuń
  4. "jednonerkowca"...? czy ja dobrze rozumiem? dosłownie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosłownie, syn wybrakowany z nerka prawa only, ale daje radę;-)

      Usuń
    2. O matko no co ty ??? To Antek trzyma sztame z Zuzą ;)

      Usuń
    3. no moje dzieci są wybrakowane;-)lekarze, który robił nam usg prenatalne, ten sam który zresztą zdiagnozował zuzę, aż drżał, żeby nam powiedzieć, że i tym razem sztuka dziecka niekompletna. Dobrze, że jedna nera działa, ale śmiejemy się, że już więcej dzieci mieć nie możemy, bo rozdysponowaliśmy swoje nerki- zuzie dajemy nerkę prawą, a antkowi lewą

      Usuń
  5. A ja rozkręcam biznes szydelkowy jak z reszta wiesz więc mam pełne ręce roboty i nie mam czasu na nic innego :) pozazdrościć Dziecka A. Widzę więc że panuje równowaga :-) hiperaktywne dziecko Z. z megastonowanym dzieckiem A. Lovely !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ty to durs sztrikujesz dziolcha! Z tym megastonowaniem to bym nie przesadxala,ale jest ok. W ogóle muszę przyznać,że dziecko a. Jest, mimo moich wwcześniejszych obaw, równie otwarte i towarzyskie jak dziecko z. I graniem do każdego i z każdym zostanie bez ekscesów

      Usuń
  6. No a ja się zastanawiam czemu w liście Twoich ulubionych blogów nie ma mojego szydełkowego!!!1 Promować Szwagierkę proszę!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i juz prawie wpadalam w jesienno-dupna nostalgie...a tutaj pojawil sie ten post!
    Poprawilas mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę, bo najgorsza jest nostalgia jesienią_-)

      Usuń