środa, 18 lipca 2012

dialogi

Przed wyjściem mama do taty: Umyj jeszcze Zuzie ręce i buzię.
Zuza: Dam sobie radę sama spoko.

I wtedy spojrzeliśmy z tatą na siebie i pomyśleliśmy: ale jesteśmy już "spoko" starzy, skoro nasze dziecko jest takie samodzielne!!

Spała u nas babcia. Rano jeszcze spała, a zuza nie i nosiło ją, żeby obudzić babcię, więc zaproponowała: Może tam wejdę i zrobię cip cip cip, kokokoko.

Chyba chodziło o to, że chciała byc kogutem, wpływ ostatniego wypadu na wieś?!

W telewizji leci mecz, jakiś bylejaki. Zuza: może zaprosimy jakiś gości na ten mecz?

Wpływ euro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz