poniedziałek, 15 marca 2010

chwali- mama

Przeglądając blogi innych mam oraz cierpiąc na chwilowy (mam nadzieję) brak weny postanowiłam również i ja, mama z rocznym doświadczeniem lub raczej nikłymi jego szczątkami, pochwalić się tym, co umie moja roczna córka Zuzia.
Tak więc:
- umie klaskać, ale to już od dawna, więc kto zna Zuzię to wie, że żadna to nowość, no ale jakiś talent jest;-)
- umie tańczyć do muzyki, którą włącza sobie sama we wszystkich swoich grających zabawkach, które mama uwielbia najbardziej jak skończą się im baterie;-)no albo czasami mam włączy Zuzi muzykę, więc też tańczy. Taniec jest to niesłychany, staramy się z tatą od dłuższego już czasu nagrać filmik, aby wszystkim pokazać, ale sprawa jest ciężka, kto zna Zuzię ten wie, jak ciężko zrobić jej zdjęcie;-)nie to co mama;-))
- umie pokazywać ile ma kłopotów, dużo i często;
-umie pokazywać, że nie ma cioci Oli, babci Basi, Kostka, Bobika...lub kogokolwiek innego,kogo akurat nie ma.
- umie rozpoznawać swoje zabawki. I tak proszona o lalkę przynosi lakę, tu jeszcze rozróżnienie na lakę Olę, Maję, Zuzię i lalę, o misia misia, o piłeczkę piłeczkę itd.
- umie rozpoznawać na zdjęciu tatę i zawsze mówi tata, właściwie to tata jest jej ulubionym słowem i świadomym słowem,z tego to o to powodu mam strasznie ubolewa. Bo to przecież mama to, mama tamto, a dziecko tylko świadomie mówi tata;-)
- umie siedzieć na nocniczku,a wcześniej płacze były niesłychane. A co więcej wieczorem nawet robi siku do nocniczka, bo w ciągu dnia to mama jeszcze za leniwa i nie uczy zuzi,a le jak tylko śnieg stopnieje to zacznie;-)
- umie chodzić sama jak chce, i perfekcyjnie za rękę, którą sama sobie chwyta i krzyczy tak długo aż ofiara wstanie i pójdzie z Opuncją tam gdzie ona chce;
- umie sama jeść chrupki, ciastka i inne rzeczy, które wkłada się bezpośrednio do buzi bez nabiernia na łyżeczkę, bo obsługa sztućców to jeszcze średnio idzie;
- umie nakładać na siebie korale i zdejmować z siebie wszystkie czapki, spinki, gumki,opaski, które mama tak bardzo lubi i tak uporczywie zakłada
To by było na tyle, o czym teraz pamiętam. A no i oczywiście zuzia pokazuje te wszystkie sztuczki wtedy, kiedy ma na to ochotę, a zazwyczaj nie ma jejw tedy, gdy są goście i mama z tatą chcą się pochwalić. I proszą Zuzia pokaż ile masz kłopotów, zuzia zatańcz, Zuzia przynieś lalę, a Zuzia wtedy wkłada palce do buzi i tyle jest z popisywania. Ale może to i słusznie, bo przecież gdybyśmy chcieli mieć małe zwierzątko cyrkowe to mogliśmy sobie kupić małpkę;-)

3 komentarze:

  1. Kate... przecież nie musisz daleko szukać tej małpki :-) codziennie rano budzisz sie koło niej :-)) nasz adam od małego miał ksywke MAŁPKA i pewnie coś w tym jest :-)) ostatnio jak byłam w Zabrzu na ulicy spotkałam naszego byłego Dyrektora SP nr 5 ktory na dzień dobry zapytał:
    " A co tam u Małpki słychać ? " hihihi
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Mama zapomniałaś, nasza najwspanialsza i najzdolniejsza Zuzu (nie da się ukryć zdolna bestia) umie jeszcze pokazywać jaka jest silna (i to najchętniej w sklepie na zakupach), i umie zrobić moja moja, no i pokazuje jaka jest duża:)). A i jeszcze jeden wrodzony talen aktorstwo:))), np twoja córcia umie płakać na zawołanie:)).Buziaki dla spryciuli Zuzuli:).

    OdpowiedzUsuń
  3. fakt zapomniałam o tylu istotnych rzeczach, po prostu za dużo ich jest nie nadążam,a i jeszcze rozpoznaje swój magiczny fotelik, na którym czyta książki

    OdpowiedzUsuń