sobota, 30 kwietnia 2011

raport z oblężonego łóżka

Powróciłyśmy. Dałyśmy radę, choć momentami nie było łatwo. Płacz był przy każdym nawet najmniejszym dotyku osoby w białym fartuchu. choć ostatniego dnia pojawił się płomyk nadziei. Przy piątej z rzędu grupie studentów, która chciała dowiedzieć się na temat zuzi przypadku i pobadać sobie Pączka, zuzia już nawet nie protestowała.Mogli pooglądać sobie jej stopy, rączki, a nawet posłuchać słuchawkami. Po początkowym płaczu związanym z noszeniem, przez całą dobę, holtera, dosżło do tego, że Zuza nie chciała oddac swojego CB radia i doszło do kolejnego ryku tym razem z powodu tego, że Opuncja nie chciała oddać swojego holtera.
Zuza została przebadana wzdłuż i wszerz. Wykryto  wadę nerek w związku  z czym będziemy musiały powrócic do szpitala na specjalistyczne badania nefrologiczne, no ale trzymajmy kciuku, że obejdzie sie bez operacji, bo przy tym płakać będzie już i dziecko i mama.
Raport zakończony. łózko zwolnione.

wtorek, 19 kwietnia 2011

gdyby nie...

było internetu pewnie świat nie wyglądałby tak jak dziś. A nasz mikroświat nie miałby fantastycznych znajomych w fantastycznym Krakowie;-)
Oczywiście zapraszamy teraz do nas, a szczególnie Olę;-), która jest fantastyczną opiekunką i chętnie oddamy jej nasze dziecko...na jakąś chwilkę;-)






PS. Agnieszko, oczywiście ukradłam, ale mam nadzieję, ż wybaczysz. Takie łądne jak zwykle, że nie mogłam się oprzeć;-)Świat musi to zobaczyć!

środa, 13 kwietnia 2011

fetysz

wiadomo (nie od dziś), że każdej kobiecie humor poprawiają buty. Nieważne, że za duże czy noszone w domu...gumiaki, kozaki, szpilki, balerinki....a dla matek doszłych-niedoszłych buty noszone przez własne dziecko...kolejna bezcenna rzecz.

środa, 6 kwietnia 2011

patient

powróciło do mnie dobrodiejstwo interntu, tej wszechogarniającej papki, bez której żyć łatwiej i tudniej jednocześnie. W międzyczasie przestudiowałam całą prasę dostępną na szpitalnym oknie: od dnia budyniu, przez wielkanocne pasztety z żurawinami, kryzys eknonomiczny i podwyżke cen ropy, żalę Kaczyńskiego po ból Dody po rozstaniu i wszystkich kolejnych partnerów Kingi Rusin. Głowa mnie zaczęła boleć. Wniosek jest eden poziom tekstów jest na tyle żenujący, że warto je czytać raz na sto lat, kiedy przez przypadek wyląduje się w szpitalu.
Ad meritum.Net wrócił, ale wróciła też cała moja niecierpliwość i zdążyłąm w przeciągu pół godziny przestudiować wszystkie wątki związane z moim obecnym problemem i głowa rozbolała mnie jeszcze bardziej. A miałam nie zaglądać, nie czytać, zdać się na los i czekać na wyjście do Opuncji. Tęsknie za moim groszkeim strasznie i to chyba jeszcze bardziej powoduje, że nie odnajduje harmonii pomiędzy byciem pacjentem ( z ang. patient) i byciem cierpliwym ( z ang. patient). Ta homografia i homofonia w języku angielskim nie jest bezpdostawna, bo kluczem w byciu pacjentem jest bycie cierpliwym....i to bardzo.
Ze mnie żaden "angielski pacjent" i bardzo chciałabym, żeby moja fasolka zadeklarowła, co postanawia każdą decyzję przyjmę z honorem i godnie, a co zrobię później to już osobna historia.

poniedziałek, 28 marca 2011

przyśpieszanie

od momentu, kiedy w naszych głowach, a także w co poniektórych brzuchach pojawiła się informacja, że pojawi się kolejny mały ludź powodujący zamieszanie i chaos w zyciu mamy głównie, nasza Opuncja została poddana przyśpieszonemu kursowi wychowania i dorastania. I tak z pomocą cioci Oli intenyswnie trenujemy siku jak "duża dziewczynka" narazie wynik raczej trójkowy, ale damy radę jeszcze trochę czasu mamy. PO drugie smoczek poszedł do pudełka, zabrała go wróżka i wywiało ją z nim nie wiadomo gdzie. Wiadomo natomiast, że Opucnja spać nam nie daje i jedyne co słyszymy przez połnocy to "ja chcę smoczek, smoczek". Pierwszej nocy Opuncja krzyczała półtorej godziny!! Efekt- kaszel kolejengo dnia i kolejen nocy. Dziś zaczęła się noc numer trzy i jeżeli przysłowie do trzech razy sztuka się sprawdzi to dzis będziemy spać całą noc. Byłoby fajnie.
Tak więc fasola w brzuchu spowodowała, że większy Groszek musi szybko dorosnąć, bo będzie pomagać mamie. Śmiesznie to brzmi, smieszne te wszytskie role, te same słowa, ktore mówią wszysyc do wszytskich. Czuję się jakaś taka przewidywlana, że chyba juz wiecie co napiszę dalej, więc pisać tego nie muszę....

prezent

był wrzesień 2008 roku. To było pierwsze badanie USG w 11 tygodniu. Rutynowe. Okazało się, że przezierność karkowa jest przekroczona znaczni...