sobota, 27 grudnia 2014
saga poświąteczna
sobota, 20 grudnia 2014
wtorek, 16 grudnia 2014
siata
zapowiadana wcześniej "siata" Antka, z którą podróżuje do wszystkich miejsc do jakich się udaje, wkładając do niej rożne skarby. Ważne, aby "siata" była plastikowa i najlepiej duża. To "siata" na dziś:-)
piątek, 12 grudnia 2014
rzecz o sztuce
środa, 10 grudnia 2014
zrównoważone macierzyństwo
W przyrodzie musi być zachowana równowaga. Bilans strat i zysków musi wychodzić na zero. Ilośc zjedzonych robali musi odpowiadać tym nowonarodzonym. Dni deszczowe muszą się zbilansować z dniami słonecznymi według nikomu nieznanego planu. A że macierzyństwo to zew natury- i jeżeli jest ktoś, kto jeszcze w to wątpi- to ja naprawdę nie wiem na jakiej planecie on żyje- więc w owym stanie matkowania równowaga wydaje się być kluczem do wszystkich drzwi i zakamarków rożnych wrzasków. Jeżeli jest się w posiadaniu więcej niż jednej sztuki to tym dobitniej wiadomo o czym mowię. Przy jednej bowiem sztuce owa równowaga może nie rzucać się tak ostentacyjnie w oczy, ale na pewno jest zachowana. Wracamy jednak do sztuk dwóch. Jednego dnia walczysz od godziny 6.40 do 7.30 o to, że ta bluzka ( z długim rękawem) jest tak samo fajna jak tamta ( z krótkim rękawem) i jest -6 stopni i na pewno jest to lepszy wybór. Używasz wszystkich argumentów łącznie z wystawieniem dziecka na korytarz w swetrze. I nic zupełnie nic nie działa. Po godzinie i zimnym korytarzu przychodzi chwila ukojenia, ale niedługa bo już o 7.59 jest kolejny problem- ze w przedszkolu rozbiorę się do podkoszulka. A to dopiero poranek- do wieczora problemy pojawiają się średnio co pół godziny od czekoladki, przez bajkę, a na papierze kolorowym kończąc . Kolejny dzień kolejna szansa. Budzisz dziecko Z. Przygotowując już kompromisowy strój- krótki rękaw na długi. Jest dobrze- problemiki małe- że trzy razy trzeba wrzasnąć- chodź uczesać włosy- tłumaczyć, ze dziś jest dopiero środa i zabawka za dwa dni, ale to są błahostki. Może być pięknie, ale nie jest. Bo dla zarzeczonej równowagi problemy ma dziecko A. Że chce mleczko, więc się drze, że nie wypije mleczka, też się drze, że do przedszkola weźmie trzy motory, samolotu traktor. Tłumaczysz, że to za dużo, że nie ma jak nieść, no to się drze, że chce siatkę. Potem chce soczek, czekoladkę, pączka, zdjąć kurtkę na dworze i umyć ręce już natychmiast, bo się potknął . I nie ma zmiłuj, nie ma zlituj. Bo macierzyństwo to jest stała rownowaga pomiędzy stanem umyslow twoich dzieci. Nie ma chwili na oddech- zrównoważony rozwój. Nikt tu sie nie troszczy, żeby matki nie wyprowadzić z równowagi, bo kogo to tak naprawdę obchodzi;-)
niedziela, 7 grudnia 2014
starsi o Mikołaja
przyszedł przez komin, narobił hałasu i zniknął. Jak zwykle wrażenie było. ZU bez strachu wyznała miłość w celu szybkiego przechwycenia prezentów. Kosti ze strachem w oczach, ale odważniej niż rok wcześniej wyrecytował piosenkę. Antek raczej uciekał, ale zdobył się na tyle, aby odebrać prezent. To chyba znak, że można po mału zaczynać, choć narazie bez większej ekscytacji.
sobota, 29 listopada 2014
środa, 26 listopada 2014
zagadka
zapomniałam dodać ,że dla osoby która odgadnie, gdzie się wybieram ufundowalam atrakcyjną nagrodę. Podpowiedź jest taka : miasto na wschodzie o dużym już chłodzie, zaprzyjaźnione niegdyś z krajem naszym było, ale potem się wszystko skończyło !! C'monn
gdy
Się głowie gotuje // to matka wariuje// wszystko wiruje // decyzja się kluje// pomoc taty niezbędna // słuszna decyzja podjęta // wszystko w swoim czasie
piątek, 14 listopada 2014
najlepiej na zdjęciu
tak mówi stare powiedzenie, w którym jest źdźbło prawdy. Aczkolwiek trzeba przyznać, że im dzieci starsze tym im czas zabawy dłuższy. Oczywiście do ideału jeszcze daleko, ale postęp jest, a to cieszy. Nieuniknione były drobne potyczki o zabawki, cierpiała zwłaszcza zuza, bo jako ta najstarsza musiała oczywiście " mądrze ustąpić". Antek przypadł do gustu Amelce i vice versa i tak zaliczylismy nawet zabawę w matkę i ojca i chore dziecko . Ojciec oczywiście wszędzie jeździł na motorze. Kolejny bohater zabaw- niezniszczalny. Ogólnie - uroczo, a zdjęcia to już w ogóle miodzik;-)
środa, 5 listopada 2014
ona temu winna
Subskrybuj:
Posty (Atom)
prezent
był wrzesień 2008 roku. To było pierwsze badanie USG w 11 tygodniu. Rutynowe. Okazało się, że przezierność karkowa jest przekroczona znaczni...
-
Pamiętam dokładnie, gdy o 1.57 jedenaście lat temu zobaczyłam Cię po raz pierwszy. Tego akurat ja nie pamiętam, ale tata cały czas mówi, że ...

































